Przypadkowe, Religijne,

ODWAGA

Gdy gonisz codziennie, bo chcesz mieć znów więcej
Gdy oczy zmęczone, drętwieją Ci ręce
Gdy ziewasz bez przerwy, w tramwaju zasypiasz
Gdy wciąż bezdomnego w milczeniu spotykasz

Dam takie Ci rady, więc nie spiesz się tyle
Miej oczy otwarte, a ręce na chwilę…
Rozprostuj i proszę już tyle nie ziewaj
W miłości Chrystusa swobodnie dojrzewaj

I nie bój się cały, bo z Jego miłością
Napełnisz swe serce tą Bożą radością
I dziwić się będą i głową wciąż kiwać
Że można tak łatwo z nim razem przebywać

0brak komentarzy

pisarz

<p>Dlaczego moje wierszyki są wyjątkowe?<br /> Każdy z nich powstaje z pasji i pod wpływem natchnienia, którego nigdy nie brakuje! :)</p>

Zostaw swoją opinię w Księdze Gości