BAJKI INACZEJ czyli wierszem,

O RYBAKU I ZŁOTEJ RYBCE

 

 

Nad brzegiem morza, w maleńkiej chatce
Gdzie wiatr złocistym wciąż sypał piaskiem
Mieszkał ubogi, zwyczajny rybak
Z gderliwą żoną, która swym wrzaskiem

Wciąż zamęczała męża swojego
Który szlachetny był i uczciwy
Stale pretensje miała do niego
On chociaż biedny, to był poczciwy

Był dzień słoneczny, właściwie ranek
Gdy się na połów skrzętnie szykował
Niepostrzeżenie wyszła na ganek
Żona, rzucając za nim te słowa

„Nie waż się wracać tu z pustą ręką”
Za nim kobieta hardo krzyknęła
A on się cieszył widokiem morza
I białą mewą, co go ujęła

Swą dostojnością, skrzydłami w locie
Co rozpostarła je w majestacie
I przyglądała stojąc przy płocie
Temu, co mieszkał z nią w starej chacie

Rybak zarzucił więc sieć odważnie
Nawet daleko mu się udało
Właściwie mówiąc, tak na poważnie
Coś w niej od razu połyskiwało

Zdziwiony wyjął z niej rybkę złotą
Tym jeszcze bardziej był zaskoczony
Że się nie bała, z wielką ochotą
Stał tak nad brzegiem morza zdumiony

Rzekła do niego – Rybaku drogi
I ludzkim głosem go zachęcała
Wypuść mnie, wtedy twoje życzenia
Co tylko zechcesz, będę spełniała…

/Całość 23 zwrotki/
kontakt wierszykdlaciebie@gmail.com

 

0brak komentarzy

pisarz

<p>Dlaczego moje wierszyki są wyjątkowe?<br /> Każdy z nich powstaje z pasji i pod wpływem natchnienia, którego nigdy nie brakuje! :)</p>

Zostaw swoją opinię w Księdze Gości