Ślubne,

MONIKA – Życiorys Panny Młodej

Koniec lat osiemdziesiątych
Systemowych zmian to data
U Przybyszów coś też drgnęło
Do roboty wziął się Tata

Do Rafała oraz Przemka
Ja – Monika dołączyłam
Wszystkim zaraz przeszła drzemka
Tak nasz domek ożywiłam

Szybko, bo na porodówce
Pielęgniarki potwierdziły
Że w maleńkiej mojej główce
Jest bezsprzecznie dużo siły

Że ja drę się niesłychanie
Ciągle krzyczę, mam skłonności
I że wkrótce coś się stanie
Tak więc prysnął czas radości…..

Byłam też nietuzinkowa
Mleczka wypić nie umiałam
Bo, że mleko daje krowa
To ja o tym nie wiedziałam

Takie w proszku mi smakuje
Ciocia w Niemczech je odkrywa
Tu na kartki go brakuje
Po nim jestem spolegliwa…..

Dom nasz zawsze stał otworem
Wszyscy chętnie przychodzili
Nieraz tylko pod pozorem
Korzystając z każdej chwili

Aby poczuć się wspaniale
By uskrzydlać swe marzenia
Ja wiedziałam doskonale
Jak odkrywać je i zmieniać…..

Koleżanki zapraszałam
Piękne ciuchy, pokaz mody
Mamy rzeczy wyciągałam
I się zaczynały schody……./54 zwrotki całość/

0

pisarz

<p>Dlaczego moje wierszyki są wyjątkowe?<br /> Każdy z nich powstaje z pasji i pod wpływem natchnienia, którego nigdy nie brakuje! :)</p>