Dla dzieci,

LAS TAJEMNIC

W tajemniczym lesie drzewo zaskrzypiało
Raptem w górę wzbiło i poszybowało
Mnóstwo czarnych ptaków, podobnych do kruków
Sfrunęły z gałęzi brzóz, olch oraz buków

Zrobiło się strasznie, wszędzie pociemniało
Tylko dzięciołowi to nie przeszkadzało
Który tego ranka był bardzo zajęty
Nie zważał na fochy, rady, komplementy

Stukał w drzewo mocno i z wielkim uporem
W czerwonej czapeczce, przecież jest doktorem
Leczy chore drzewa i diagnozy stawia
Niejedne z kłopotów prawdziwych wybawia

Słońce się przedziera ciasno przez konary
Na leśnej polanie zastygły szuwary
To bagno, co żyje, oddycha płucami
Jest groźne, bo wciąga i sobą wciąż mami

Rzęsa je spowija usłana pałkami
Można tutaj trafić różnymi drogami
Dziki głóg z maliną na krzaku dojrzewa
Skowronek przepięknie głosikiem swym śpiewa

A drzewa, jak panny za ręce splecione
Jak dziecko w matczyne ramiona wtulone
Wciąż skrzypią, na wietrze się całe kołyszą
Zafascynowane tym lasem i ciszą!

0

pisarz

<p>Dlaczego moje wierszyki są wyjątkowe?<br /> Każdy z nich powstaje z pasji i pod wpływem natchnienia, którego nigdy nie brakuje! :)</p>