Dla dzieci, Przypadkowe,

CUD

 

W drewnianej chacie nad brzegiem morza
Słonko wschodziło zawsze z mew krzykiem
Czasem też wzeszła polarna zorza
Zaprzyjaźniona z małym chłopczykiem

Fale szumiały, wiatr wkoło huczał
Bezkresna przestrzeń, horyzont znikał
A on rączkami mamę przytulał
I swoim dobrem na wskroś przenikał

Był bardzo blady i nie miał siły
Bo go zła wróżka czarem dotknęła
W powietrzu dźwięki się unosiły
Piosenki, która z wiatrem płynęła

Z ust mamy jego i wtedy cały
Promieniał słońcem i blaskiem jego
Choć jak wspomniałem, był bardzo mały
Była radością wielką dla niego

Leżał na piasku i marzył sobie
Chmurki na niebie oczko puszczały
I ku tej wątłej, małej osobie
Jakiś przedziwny znak podawały…

/całość 13 zwrotek/
kontakt http://wierszykdlaciebie@gmail.com/

0brak komentarzy

pisarz

<p>Dlaczego moje wierszyki są wyjątkowe?<br /> Każdy z nich powstaje z pasji i pod wpływem natchnienia, którego nigdy nie brakuje! :)</p>

Zostaw swoją opinię w Księdze Gości